BIP
18 BATALION POWIETRZNODESANTOWY
Wydarzenia
WYWALCZ POLSCE WOLNOŚĆ LUB ZGIŃ
16.04.2018
W dniu 12.04.2018r. żołnierze 18 batalionu powietrznodesantowego spotkali się z weteranem kpt. Aleksandrem Tarnawskim – ostatnim żyjącym Cichociemnym.





Upłaz - bo taki był jego pseudonim to jeden z 316 specjalnie wyszkolonych żołnierzy, który jako młody chłopak desantowany został do okupowanej Polski. Głównym zadaniem Cichociemnych było prowadzenie działań nieregularnych z niemieckim okupantem oraz organizowanie i szkolenie ruchu oporu w kraju. Mieli tak skutecznie prowadzić działania dywersyjne aby Niemcy nie czuli się w Polsce bezpiecznie. Spotkanie rozpoczęło się występem artystycznym skupionym głównie na wprowadzeniu w wojenny życiorys Upłaza. Na sali panowała idealna cisza. Widać było zamyślone twarze żołnierzy, a w niektórych oczach łzy wzruszenia. Poruszająca opowieść, wobec której trudno pozostać obojętnym. Historia całkowitego oddania i poświecenia. Wywalcz Polsce wolność lub zgiń! Dla tej idei Cichociemni byli gotowi poświecić wszystko. Młodość, rodzinę i życie. Byli polskimi żołnierzami do zadań specjalnych szkolonymi początkowo w Anglii, a później we Włoszech. „Kiedy tak siedzisz i słuchasz prawdziwej historii ludzi, którzy za Ojczyznę gotowi byli oddać życie zaczynasz czuć wdzięczność za to, że czasy tak bardzo się zmieniły. Dziękujesz w myślach wszystkim wojennym bohaterom za walkę i poświecenie, bo przecież dzięki temu dziś możemy żyć w wolnej Polsce”. – powiedział jeden z żołnierzy. Spotkanie było niesamowitą lekcją historii. Pokryta zmarszczkami twarz, przygarbiona sylwetka i powolny chód 97 letniego Kapitana wydawały się zupełnie nie pasować do wciąż młodego ducha. Opowiadał z zapałem o ostatnim skoku spadochronowym, który wykonał w wielu 94 lat i o tym, że jeszcze chętnie by poskakał. ...i że o przeszłości rzadko kiedy myśli, bo woli skupiać się na przyszłości. Wspaniała osobowość. I to nieustanne powtarzanie… że nie jest nikim wyjątkowym, …i że czuje się nieswojo będąc tak wytwornie przyjmowanym. Żołnierzem się jest, a nie bywa. To coś ma się w sobie i nikt nie musi mówić co należy robić i jak się zachowywać. Po prostu czujesz, że tak jest właściwie. Upłaz był i pozostał żołnierzem. Jego postawa, słowa i gesty nie pozostawiły złudzeń. Wielu spadochroniarzy 18 batalionu spędziło długie dni, tygodnie i miesiące na misjach wykonując swoje zadania z dala od domu i rodziny. Z dala od Ojczyzny. Często w bardzo trudnych warunkach. Z karabinem na ramieniu, a czasami z plecakiem na plecach. W górach, w lesie, na pustyni. …ale zawsze w poczuciu, że to właściwa droga. Ta intuicyjna pewność w wojskowej służbie łączy wszystkie pokolenia żołnierzy bez względu na czasy w jakich służą. Kto wie, może kiedyś któryś z nas zostanie zaproszony aby opowiedzieć swoją historię.

















































Tekst: por. Anita SKOWRON Zdjęcia: st.szer. Rafał HANKUS


Ministerstwo Obrony Narodowej
Katalog stron wojskowych